Pierwszy czwartek października
Każdego roku na początku października obchodzimy w Kościele „Tydzień miłosierdzia”. Przypomina on nam o podstawowym powołaniu każdego chrześcijanina. Jest nim powołanie do miłości wzajemnej i troski o bliźniego.
Śpiew „Kłaniam się Tobie, przedwieczny Boże” i wystawienie Najświętszego Sakramentu
WPROWADZENIE
Każdego roku na początku października obchodzimy w Kościele „Tydzień miłosierdzia”. Przypomina on nam o podstawowym powołaniu każdego chrześcijanina. Jest nim powołanie do miłości wzajemnej i troski o bliźniego. Chcemy dzisiaj powierzyć naszemu Miłosiernemu Zbawicielowi wszystkie dzieła miłosierdzia podejmowane w Kościele, wszystkich, którzy się w nie angażują, zwłaszcza w naszej wspólnocie oraz prosić o ducha prawdziwej miłości dla nas wszystkich. Naszą modlitwę rozpocznijmy rozważaniem słów Ewangelii: „Wystąpił jakiś znawca Prawa i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co powinienem uczynić, aby osiągnąć życie wieczne?». On mu rzekł: «Co jest napisane w Prawie? Jak tam czytasz?». Odpowiadając powiedział: «Będziesz miłował Pana, swojego Boga, całym swoim sercem, i całą swoją duszą, i całą swoją mocą, i całą swoją myślą, a bliźniego swego jak samego siebie». Rzekł mu: «Poprawnie odpowiedziałeś. Czyń to, a będziesz żył». A on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «Ale kto jest moim bliźnim?». Podejmując to, Jezus powiedział: «Pewien człowiek szedł z Jeruzalem do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ograbili go, zadali mu rany i odeszli, porzucając na pół umarłego. Przypadkiem szedł tą drogą jakiś kapłan. Gdy jednak go zobaczył, ominął bokiem. Podobnie lewita, który także znalazł się w tym miejscu, gdy zobaczył, ominął bokiem. Do tego samego miejsca doszedł też odbywający podróż Samarytanin i wzruszył się, gdy zobaczył. Przybliżył się, opatrzył jego rany, lejąc na nie oliwę i wino, wsadził go na swoje bydlę, zawiózł go do zajazdu i zajął się nim. Nazajutrz wyjął dwa denary, dał właścicielowi zajazdu i powiedział: Pielęgnuj go. Jeśli coś więcej wydasz, gdy będę wracał, oddam ci. Który z tych trzech okazał się, twoim zdaniem, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?». Odpowiedział: «Ten, który okazał mu miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź i ty czyń podobnie»” (Łk 10,25-37).
Śpiew „Kochajmy Pana”
MODLITWA ŚW. KATARZYNY ZE SIENY
O Duchu Święty, przyjdź do mojego serca, Boże żywy, mocą Twoją świętą pociągnij me serce ku Sobie. Racz mi udzielić roztropnej miłości i daru świętej bojaźni. Zachowaj mnie od wszelkiej złej myśli. Niech miłość Twoja będzie mi żarem i światłem, ażeby każdy ciężar stał mi się lekkim ciężarem. Święty mój Ojcze i słodki mój Panie, wspomóż mnie w każdej Twej służbie. Daj mi miłość Twoją!
Chwila ciszy
Śpiew „Jezusa ukrytego”
ROZWAŻANIE
„Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim” (1J 4,16). Słowa z Pierwszego Listu świętego Jana wyrażają ze szczególną jasnością istotę wiary chrześcijańskiej: chrześcijański obraz Boga i także wynikający z niego obraz człowieka i jego drogi. Oprócz tego, w tym samym wierszu, św. Jan daje nam jakby zwięzłą zasadę chrześcijańskiego życia: „Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam”.
Uwierzyliśmy miłości Boga – tak chrześcijanin może wyrazić podstawową opcję swego życia. U początku bycia chrześcijaninem nie ma decyzji etycznej czy jakiejś wielkiej idei, ale natomiast spotkanie z wydarzeniem, z Osobą, która nadaje życiu nową perspektywę, a tym samym decydujące ukierunkowanie […]. Wiara chrześcijańska uznając miłość jako swoją główną zasadę przyjęła to co stanowiło istotę wiary Izraela, a równocześnie nadała temu nową głębię i zasięg. Wierzący Izraelita faktycznie modli się codziennie słowami Księgi Powtórzonego Prawa, wiedząc, że w nich jest zawarta istota jego egzystencji: „Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem – Pan jedynie. Będziesz więc miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił” (6,4-5). Jezus połączył w jedno przykazanie te dwa: przykazanie miłości Boga i przykazanie miłości bliźniego zawarte w Księdze Kapłańskiej: „Będziesz miłował bliźniego jak siebie samego” (19,18; por. Mk 12,29-31). Ponieważ Bóg pierwszy nas umiłował (por. 1 J 4,10), miłość nie jest już przykazaniem, ale odpowiedzią na dar miłości, z jaką Bóg do nas przychodzi (Deus caritas est, 1).
Chwila ciszy
MODLITWA DZIĘKCZYNNA
Do Boga, który jest miłością zanieśmy nasze wspólne dziękczynienie – Dziękujemy Ci, Ojcze nasz.
– Dziękujemy Ci, Boże za to, że jesteś miłością – Dziękujemy Ci, Ojcze nasz.
– Dziękujemy Ci, Boże za to, że w Twojej miłości odkrywamy prawdziwy obraz każdego z nas i nasze powołanie do miłości – Dziękujemy Ci, Ojcze nasz.
– Dziękujemy Ci, Boże za to, że naszą drogę życia czynisz drogą miłości –
– Dziękujemy Ci, Boże, że pozwoliłeś nam poznać i uwierzyć miłości, jaką masz ku nam –
– Dziękujemy Ci, Boże za to, że uczyniłeś miłość podstawową opcją naszego życia –
– Dziękujemy Ci, Boże za to, że pozwalasz nam spotkać się z Tobą i w ten sposób nadajesz naszemu życiu nową perspektywę –
– Dziękujemy Ci, Boże za ukierunkowanie naszego życia na miłość –
– Dziękujemy Ci, Boże za przykazanie miłości –
– Dziękujemy Ci, Boże za to, że chcesz, abyśmy miłowali Ciebie z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił a bliźniego swego jak siebie samego.
– Dziękujemy Ci, Boże za to, że pierwszy nas umiłowałeś – Dziękujemy Ci, Ojcze nasz.
– Dziękujemy Ci, Boże za to, że pozwalasz nam całym naszym życiem dać odpowiedź na dar miłości, z jaką Ty do nas przychodzisz – Dziękujemy Ci, Ojcze nasz.
Śpiew „Dzięki, o Panie, składamy dzięki”
ROZWAŻANIE
„Miłość bliźniego zakorzeniona w miłości Boga jest przede wszystkim powinnością każdego poszczególnego wierzącego, ale jest także zadaniem całej wspólnoty kościelnej, i to na każdym jej poziomie: od wspólnoty lokalnej, przez Kościół partykularny, aż po Kościół powszechny w jego wymiarze globalnym. Również Kościół jako wspólnota winien wprowadzać miłość w czyn. Konsekwencją tego jest fakt, że miłość potrzebuje również organizacji, aby w sposób uporządkowany mogła służyć wspólnocie. Świadomość tego zadania odgrywała w Kościele rolę konstytutywną od samych jego początków. «Ci wszyscy, którzy uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby» (Dz 2,44-45). Łukasz mówi o tym w kontekście swego rodzaju definicji Kościoła, którego elementy konstytutywne stanowią: trwanie w nauce apostołów, we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. Element wspólnoty, z początku nieokreślony, jest wyrażany konkretnie w wyżej cytowanych wersetach: polega ona mianowicie na tym, że wierzący mają wszystko wspólne i że nie istnieje już między nimi zróżnicowanie na bogatych i ubogich. Ta radykalna forma wspólnoty materialnej nie mogła być wprawdzie utrzymana, gdy Kościół zaczął się rozrastać, pozostała jednak istotna idea: we wspólnocie wierzących nie może być takiej formy ubóstwa, by komuś odmówiono dóbr koniecznych do godnego życia” (Deus caritas est, 20).
Chwila ciszy
MODLITWA PRZEBŁAGANIA
Zmiłuj się, Panie nad swoim ludem, okaż nam swoje miłosierdzie i zgładź wszystkie nasze nieprawości – Chryste, zmiłuj się nad nami.
– Zmiłuj się, Panie nad nami, bo tak mało kochamy Ciebie – Chryste, zmiłuj się nad nami.
– Zmiłuj się, Panie nad nami, bo nie kochamy naszych sióstr i braci tak, jak Ty nas nauczyłeś – Chryste, zmiłuj się nad nami.
– Zmiłuj się, Panie nad nami, bo nasza miłość nie jest zakorzeniona w Twojej miłości –
– Zmiłuj się, Panie nad nami, bo nasza wspólnota parafialna nie zawsze trwa w miłości –
– Zmiłuj się, Panie nad nami, bo nie potrafimy dzielić się tym, co mamy z potrzebującymi –
– Zmiłuj się, Panie nad nami, bo nie wprowadzamy miłości w czyn –
– Zmiłuj się, Panie nad nami, bo nie zawsze potrafimy w sposób uporządkowany służyć wspólnocie –
– Zmiłuj się, Panie nad nami, bo nasze wspólnoty tak często nie żyją jak pierwsi chrześcijanie, którzy wszystko mieli wspólne, sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby –
– Zmiłuj się, Panie nad nami, bo zaniedbujemy trwanie w nauce apostołów, we wspólnocie oraz w łamaniu chleba i na modlitwie –
– Zmiłuj się, Panie nad nami, bo w naszym środowisku cały czas dzielimy się na bogatych i biednych –
– Zmiłuj się, Panie nad nami, bo tak wiele jest wokół nas nędzy i ubóstwa, którym nie potrafimy zaradzić – Chryste, zmiłuj się nad nami.
– Zmiłuj się, Panie nad nami, bo zdarza się nam, że odmawiamy innym dóbr koniecznych do godnego życia – Chryste, zmiłuj się nad nami.
Śpiew „Z tej biednej ziemi, z tej łez doliny…”
ROZWAŻANIE
„Miłość – caritas – zawsze będzie konieczna, również w najbardziej sprawiedliwej społeczności. Nie ma takiego sprawiedliwego porządku państwowego, który mógłby sprawić, że posługa miłości byłaby zbędna. Kto usiłuje uwolnić się od miłości, będzie gotowy uwolnić się od człowieka jako człowieka. Zawsze będzie istniało cierpienie, które potrzebuje pocieszenia i pomocy. Zawsze będzie samotność. Zawsze będą sytuacje materialnej potrzeby, w których konieczna jest pomoc w duchu konkretnej miłości bliźniego. Państwo, które chce zapewnić wszystko, które wszystko przyjmuje na siebie, w końcu staje się instancją biurokratyczną, nie mogącą zapewnić najistotniejszych rzeczy, których człowiek cierpiący – każdy człowiek – potrzebuje: pełnego miłości osobistego oddania. Nie państwo, które ustala i panuje nad wszystkim, jest tym, którego potrzebujemy, ale państwo, które dostrzeże i wesprze, w duchu pomocniczości, inicjatywy podejmowane przez różnorakie siły społeczne, łączące w sobie spontaniczność i bliskość z ludźmi potrzebującymi pomocy. Kościół jest jedną z tych żywotnych sił: pulsuje w nim dynamizm miłości wzbudzanej przez Ducha Chrystusa. Ta miłość daje ludziom nie tylko pomoc materialną, ale również odpoczynek i troskę o duszę, pomoc często bardziej konieczną od wsparcia materialnego. Opinie, według których sprawiedliwe struktury czyniłyby zbytecznymi dzieła charytatywne, faktycznie kryją w sobie również materialistyczną koncepcję człowieka: założenie, według którego człowiek miałby żyć samym chlebem – przekonanie, które upokarza człowieka i nie uznaje właśnie tego, co jest specyficznie ludzkie” (Deus caritas est, 28).
MODLITWA PROŚBY
Napełnij nas, Panie, mocą swojej miłości, abyśmy umieli kochać tak, jak Ty nas ukochałeś – Naucz nas kochać, Panie.
– Spraw, Panie, abyśmy nie usiłowali uwolnić się od miłości, abyśmy nie usiłowali uwolnić się od człowieka jako człowieka – Naucz nas kochać, Panie.
– Spraw, Panie, abyśmy pamiętali, że zawsze wokół nas istnieje cierpienie, które potrzebuje pocieszenia i pomocy – Naucz nas kochać, Panie.
– Spraw, Panie, abyśmy umieli dostrzegać ludzką samotność i materialne potrzeby –
– Spraw, Panie, abyśmy potrafili nieść konieczną pomoc w duchu konkretnej miłości bliźniego –
– Spraw, Panie, aby instytucje powołane do troski o potrzebujących nie stały się instancją biurokratyczną, nieczułą na ludzkie potrzeby –
– Spraw, Panie, abyśmy w naszych działaniach charytatywnych kierowali się pełnym miłości osobistym oddaniem –
– Spraw, Panie, aby instytucje państwowe dostrzegały i wspierały w duchu pomocniczości inicjatywy podejmowane przez różnorakie siły społeczne dla dobra ludzi potrzebujących –
– Spraw, Panie, aby nasza miłość, wzbudzana przez Ducha Świętego dawała ludziom nie tylko pomoc materialną, ale również odpoczynek i troskę o duszę – Naucz nas kochać, Panie.
– Spraw, Panie, aby wszyscy ludzie oraz wszystkie organizacje charytatywne pamiętali, że nie samym chlebem żyje człowiek – Naucz nas kochać, Panie.
Ojcze nasz…
MODLITWA
Pomóż mi, Panie, spoglądać na Twe jaśniejące oblicze nawet wśród najgorszych wydarzeń.
Dopomóż mi również, Panie, bym umiał spoglądać na rozjaśnioną twarz każdego spotkanego człowieka. Udziel mi, Panie, łaski szukania tego, co dobre, piękne i prawdziwe. Bym bez zmęczenia szukał w każdym człowieku iskierki, jaką Ty w nim zapaliłeś, stwarzając go na swoje podobieństwo. Dozwól mi przyjmować z taką samą radością powodzenia drugich jak moje własne. Daj, bym w każdej godzinie dnia dzisiejszego umiał ofiarować każdemu człowiekowi, Twemu synowi a mojemu bratu pogodne oblicze i przyjacielski uśmiech. Daj mi serce tak mocne, by go nie złamały zmartwienia, tak szlachetne, by nie przechowywało uraz, tak silne, by obcy mu był strach, tak otwarte, by się nie zamykało przed kimkolwiek.
Panie, boże mój, proszę Cię o te łaski dla wszystkich ludzi, aby zmniejszała się nienawiść, a wzrastała miłość. Albowiem w Twoim zmartwychwstaniu nienawiść i śmierć zostały zwyciężone przez Miłość i życie.
Śpiew „Jeden chleb, co zmienia się w Chrystusa ciało” i błogosławieństwo eucharystyczne
autor: ks. Maciej K. Kubiak
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






