W numerze
 
styczeń/luty 2012 » SYTUACJE DUSZPASTERSKIE » Homilie okolicznościowe »

Jak pomagać misjom? (6 I)

Drukuj
W święto Trzech Króli Kościół obchodzi Misyjny Dzień Dziecka i Dzień modlitw w intencji misjonarzy z Polski. Z misyjnego charakteru Kościoła wynika, iż Chrystus jest dany nie tylko Żydom, lecz całej ludzkości. W Starym Testamencie jest napływanie do Jerozolimy, zaś w Nowym Testamencie gromadne wychodzenie poza nią.

 

Materiał do wykorzystania w kaznodziejstwie lub podczas spotkań duszpasterskich z okazji uroczystości Objawienia Pańskiego.
 
W święto Trzech Króli Kościół obchodzi Misyjny Dzień Dziecka i Dzień modlitw w intencji misjonarzy z Polski. Z misyjnego charakteru Kościoła wynika, iż Chrystus jest dany nie tylko Żydom, lecz całej ludzkości. W Starym Testamencie jest napływanie do Jerozolimy, zaś w Nowym Testamencie gromadne wychodzenie poza nią.
Cały Kościół pielgrzymujący jest misyjny ze swej natury. Stąd w czasie Soboru Watykańskiego II rozwinęła się teologia misji, która stała się teologią ekspansji Kościoła. Sobór wskazał na naturę zaangażowania misyjnego, którą jest życie wewnątrztrynitarne, jak i posłanie Syna Bożego na świat celem zbawienia ludzkości. To Bóg Ojciec, który jest miłością i jej źródłem, hojnie i nieprzerwanie rozlewa swą Boską dobroć. Toteż Ojciec nieustannie rodzi Syna, a z Synem jest początkiem Ducha Świętego, jak i Stwórcą człowieka przeznaczonego do udziału w życiu Bożym. To przez Ojca posłany Chrystus jako ofiara przebłagalna za grzech człowieka buduje Nowe Przymierze pomiędzy Nim, a ludem. Wreszcie, przed Wniebowstąpieniem Pan Jezus założył swój Kościół, aby kontynuował Dzieło zbawienia. W tym celu po Zmartwychwstaniu rozesłał Apostołów na świat, aby nauczali i chrzcili, obiecując osobiście czuwać nad ewangelizacją. Dlatego w dniu Zielonych Świąt Chrystus posłał uczniom od Ojca Ducha Świętego, który na zawsze pozostał w Kościele, jakby jego dusza, aby uświęcić Lud Boży od wewnątrz. Oznacza to, iż Chrystus przez Kościół naucza i uświęca, a Duch Święty sprawia to, co Chrystus czyni, tj. Duch Święty urzeczywistnia to, aby Bóg żył w człowieku. Odtąd Duch Święty pobudza wiernych do rozszerzania się, tj. do wzrastania Ciała Mistycznego, aby w pewien rzeczywisty sposób Kościół już w doczesności stał się antycypowanym odnowieniem ludzkości, stopniowo realizującym pełnię eschatologiczną, aby nastała jedna owczarnia i jeden pasterz.
 
Posłannictwo Kościoła jest misyjne
Toteż niemożliwe jest się zbawić samemu bez Boga i bliźniego. Dlatego Apostołowie stali się zaczątkiem nowej hierarchii. W ich posłaniu wirtualnie została zawarta ona sama, jak i cała społeczność, tj. cały Lud Boży. Odtąd Kościół nie może być bierny. I tak, papież staje się pierwszym z misjonarzy. Zaś każdy biskup jest „apostołem” w swojej diecezji i dla całego świata. Z kolei prezbiter przedłuża kapłaństwo Chrystusowe, które jest kapłaństwem misyjnym. Podobnie instytuty zakonne ukierunkowane na życie kontemplacyjne czy działalność czynną powinny jak dotychczas mieć największy udział w ewangelizacji ludów i narodów oraz nadal pielęgnować odpowiedzialność za misje z tytułu udziału w powszechnym czy hierarchicznym kapłaństwie Chrystusa, jak i z racji powołania zakonnego. Dotyczy to szczególnie instytutów o charakterze misyjnym. Wreszcie, misyjna odpowiedzialność Kościoła odnosi się do wiernych uczestniczących w posłannictwie całego Ludu Bożego wobec Kościoła i ludzkości. Zadaniem ich jest głoszenie Ewangelii w świecie, jak i udział albo w bezpośredniej pracy misyjnej wśród niechrześcijan, albo pielęgnowanie modlitwy za misje lub podjęcie współpracy z misjonarzami. Tak więc, posłannictwo Kościoła jest misyjne, które trwa tak długo, jak długo Kościół będzie pielgrzymował. Jest ono powszechne, obejmujące cały Lud Boży, ponieważ do Kościoła są powołani wszyscy ludzie.
Motywem za pracą na rzecz misji jest to, iż Kościół, posiadając charakter sakramentalny i będąc znakiem obecności Chrystusa w świecie, powinien w każdym czasie historii być dostrzegalny i ukazywać łaskę niewidzialną, stając się Ciałem Mistycznym wobec ludzkości. Toteż Kościół jest zawsze zobowiązany dążyć do coraz pełniejszej katolickości. Życie Kościoła ma więc charakter dynamiczny, tj. misyjny ku wzrastaniu Ciała Mistycznego Chrystusa. Dlatego ewangelizacja poprzedza paruzję i ma charakter eschatologiczny.
 
Ewangelia nie jest naszą własnością
Następnie Ewangelię należy rozpowszechniać ze względu na wiarę, ponieważ wiara i chrzest stanowią o zbawieniu. Wobec tego szczupłość Kościoła albo brak środków nie zwalniają biskupa, księdza i świeckich z wysiłku niesienia pomocy misjom, ponieważ praca na rzecz misji jest gwarancją autentycznego życia w duchu Chrystusowym, bo Ewangelia nie jest naszą własnością, lecz naszym posłannictwem i zadaniem. Stąd aktywność misyjna jest sprawą życia i śmierci nie dla niechrześcijan, lecz chrześcijan. Bóg nie zbawi chrześcijan, gdy wyrzekną się troski o misje. Wszak zbawienie dokonuje się w zgromadzeniu miłości, tj. w Kościele. Toteż jest on konieczny do zbawienia. Kto kocha człowieka będzie go w stanie miłości doprowadzał do Pana Boga. I tak, niewidzialna miłość Boża okazuje się widzialna przez miłość braterską, a Kościół dojrzewa jako Ciało Miłości na ziemi. Z kolei argumentem natury teologicznej za ewangelizacją ludów i narodów jest, po pierwsze, sakramentalne złączenie z Chrystusem poprzez chrzest, bierzmowanie i Eucharystię, które wprowadzają w Mistyczne Ciało Chrystusa, przez co świeccy powinni współpracować w rozwoju Jego Ciała, aby doszło do pełni. Po drugie, cały lud Boży uczestniczy w urzędach Chrystusa, tj. w funkcji Proroka, Kapłana i Pasterza. Czyli Pan Jezus czyni uczestnikiem namaszczenia Ducha Świętego całe swoje Ciało Mistyczne. Toteż z tytułu udziału wiernych w powszechnym kapłaństwie Chrystusa ich działalność misyjna staje się koniecznością, posiadają do niej nie tylko prawo, lecz wprost są zobowiązani, ponieważ kapłaństwo Chrystusowe wybitnie jest misyjne. Podobnie misyjnie polecenie Chrystusa: „Idźcie więc…” (Mt 28,19) zobowiązuje i świeckich do szerzenia wiary pośród niechrześcijan przez słowa i czyny. Wreszcie, za zaangażowaniem misyjnym przemawia życie cnót, a szczególnie przykazanie miłości. Skoro Bóg umiłował nas miłością bezinteresowną, to wierni muszą tak postępować, aby doszło do pełnej chwały Pana Boga. W końcu należy zauważyć, iż są liczne dowody z Pisma świętego Nowego Testamentu, które zachęcają do pracy misyjnej. I tak, św. Jan omawia istotę posłania. A listy św. Pawła są „brewiarzem” treści o tematyce misyjnej. Oznacza to, iż świeccy powinni dziś działać misyjnie nie tylko w parafii, lecz także objąć potrzeby ewangelizacyjne całej ludzkości. Argumentem socjograficznym za aktywizacją misyjną był stan misji Kościoła w świecie pod koniec ubiegłego stulecia. Otóż w krajach chrześcijańskich 360 tysięcy prezbiterów i przeszło jeden milion sióstr zakonnych przypadało na prawie 600 milionów wiernych. Natomiast na misjach około 40 tysięcy księży zagranicznych i miejscowych, czyli 10% ogółu księży na świecie, 85 tysięcy sióstr zakonnych, co stanowi 9% ogółu sióstr, 16 tysięcy braci, kilkuset pomocników świeckich z zagranicy i kilkadziesiąt tysięcy miejscowych pomocników świeckich pracowało w 820 biskupstwach misyjnych wśród 45 milionów wiernych, służąc ponad dwóm miliardom niechrześcijan. Ponadto w czasach postępu procesu globalizacyjnego oraz wzrostu liczby chrześcijan żyjących z dala od Kościoła zadaniem Kościoła jest przekazanie idei miłości scalającej się ludzkości, aby doszło do braterstwa, co odpowiada najgłębszym pragnieniem każdego człowieka. Na zakończenie należy podkreślić, iż w historii Polska zawsze wysyłała misjonarzy do krajów niechrześcijańskich. O misyjności Kościoła polskiego świadczą misje wśród Prusów i śmierć św. Wojciecha. Praca misyjna na Rusi była prowadzona przez św. Jacka. Polscy misjonarze jako pierwsi chrzcili ludność szwedzką. Działalność misyjna i chrzest Litwy są także tego dowodem. W XVII i XVIII wieku Polacy misjonują w Persji. W czasie rozbiorów kard. Mieczysław Ledóchowski przez dziesięć lat był Prefektem Kongregacji Rzymskiej do spraw misyjnych. Ksiądz abp Władysław Zaleski jako delegat apostolski w Indiach zorganizował dwadzieścia siedem biskupstw. Po pierwszej wojnie światowej Polacy misjonują w północnej Rodezji, prowadzą dwie misje w Chinach i jedną na Sachalinie. Wreszcie, w dwutysięcznym roku 1935 polskich misjonarzy jest obecnych w 83 krajach świata. Natomiast Jan Paweł II odbył liczne pielgrzymki do krajów misyjnych. Kardynał Jozef Tomko, będąc Prefektem Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, podkreślił, iż teraz jest czas na Polskę, ponieważ w niej są katolickie rodziny. Toteż liczba misjonarzy powinna się zwiększyć ze względu na to, iż na ziemi żyje przeszło sześć miliardów ludzi, w tym są dwa miliardy chrześcijan i tylko jeden miliard katolików. Misjonarze byli i nadal są chlubą Kościoła, jego najlepszą cząstką, bo posiadają wielką miłość do Pana Boga i ludzi. Ostatecznie można z dumą stwierdzić, iż przez tysiąc lat Polacy byli związani z Chrystusem, że kształtowała ich Jego Ewangelia i tajemnica Eucharystii, że Chrystus był z nimi zjednoczony i działał poprzez nich. Za wielką miłość Chrystusa do Narodu i nasze pokolenie powinno się odpłacić miłością wobec ludów nie znających Pana Boga na wzór pierwszego misjonarza Jezusa Chrystusa wypełniającego wolę Ojca.
 
Przyjść z pomocą misjom
W konsekwencji misjom należy przyjść z wieloraką pomocą. Domaga się tego duchowość katolicka, dążąca do zjednoczenia z Bogiem i do wypełnienia planu miłości odkupieńczej. Wyraża się on przez modlitwę i ofiarę. Następnie chrześcijanie rozkrzewiają wiarę na terenach misyjnych poprzez preewangelizację, tj. przez dialog bez podawania kerygmy, świadectwem życia i okazywaniem miłości. Wierni wszędzie, żyjąc według nowego człowieka powinni przemienić ich życie we wspólnocie braci, okazując szczególnie ubogim i chorym swą wielką miłość na wzór miłości Bożej poprzez dzieła miłosierdzia. A krajom odrabiającym zaległości w rozwoju ekonomiczno-społecznym należy przyjść z pomocą celem podniesienia ich godności ludzkiej. Jednak zadaniem Kościoła jest ewangelizowanie. Jeśli Kościół cywilizuje, to zawsze czyni to poprzez Ewangelię. Toteż powinno się śmiało, stanowczo i wszędzie głosić orędzie zbawcze z zachowaniem zasady wolności sumienia, jak i tworzyć dojrzały Kościół lokalny, w którym obecne byłoby życie liturgiczne, działanie związków i stowarzyszeń, jak i podejmowanie dialogu ekumenicznego w dziedzinie ekonomiczno-społecznej i kulturalnej. Słowem, aktywność misyjna, rozciągająca się czasowo pomiędzy pierwszym a drugim przyjściem Chrystusa będzie ukierunkowana na głoszenie Dobrej Nowiny i zakładanie Kościoła wśród ludów i narodów, w których on dotąd nie rozwinął się. Czyli preewangelizacja obejmuje obecność fizyczną, promieniowanie miłości i podejmowanie dialogu, a ewangelizacja w ścisłym znaczeniu jest głoszeniem Ewangelii celem nawrócenia niewierzących w Chrystusa.
A w naszych parafiach należy informować o misjach, zainteresować otoczenie problemami poszczególnych parafii i diecezji misyjnych, wspierać je indywidualnie lub zespołowo, duchowo i materialnie. Budzić powołania misyjne lub samemu pojechać na misje.
W Kościele jest jedność posłannictwa, lecz różnorodność posługiwania – także wobec niechrześcijan.
autor: Danuta Stankiewicz