W numerze
 
styczeń/luty 2012 » SYTUACJE DUSZPASTERSKIE » Spotkanie Wspólnoty Różańcowej »

Jesli masz mądrość (na styczeń)

Drukuj

Modlitwa różańcowa nie jest dodatkowym obciążeniem już wystarczająco ciężkiego brzemienia naszego życia, nie jest czymś co sprawia, że to brzemię staje się jeszcze cięższe, lecz jest światłem, siłą, która nam pomaga dźwigać to brzemię. Różaniec dodaje nam jakby skrzydeł do łatwiejszego znoszenia wszystkich udręk życiowych.

 

Modlitwa różańcowa nie jest dodatkowym obciążeniem już wystarczająco ciężkiego brzemienia naszego życia, nie jest czymś co sprawia, że to brzemię staje się jeszcze cięższe, lecz jest światłem, siłą, która nam pomaga dźwigać to brzemię. Różaniec dodaje nam jakby skrzydeł do łatwiejszego znoszenia wszystkich udręk życiowych. Modlitwa różańcowa pełna wiary i ufności jest łaską. Jest otwarciem okien naszej duszy na Boże światło, które ją napełnia, daje radość, daje siłę by można było iść za Chrystusem i Jego Matką. A iść za Chrystusem, to znaczy dzielić z Nim Jego mękę, Jego krzyż, mieć udział w losach Mistrza. Zadaniem i powołaniem każdego z nas, jest być wiernym Ewan­gelii, i przyjmować z wiarą codzienne sytuacje, odczytując na modlitwie ró­żańcowej ich najgłębszy sens. Jakże ważne jest pokładanie ufności w Panu, ży­cie w wierności Ewangelii, akceptowanie i oświecanie wiarą i modlitwą naszego życia, każdej okoliczności i każdego czynu. „Jeśli masz mądrość, rozumiesz, że zostałeś stworzony na chwałę Boga i dla twojego wiecznego zbawienia. Dlatego jako twoje prawdziwe dobro miej w poważaniu to, co cię wiedzie do celu a za prawdziwe zło uważaj wszystko, co cię od niego oddala” (R. Bellarmin).
Pośród licznych zajęć i różnorodnych bodźców, jakich dostarcza nam oto­czenie, trzeba codziennie znajdować czas na momenty skupienia przed Panem, by Go słuchać i z Nim rozmawiać. Na modlitwie różańcowej otwiera się przed nami droga życia, droga uczenia się żarliwej miłości do Boga, do Jego kościoła i konkretnej miłości do naszych braci i sióstr. Każda tajemnica różańca uczy żyć z sercem zwróconym ku niebu. Uczy też co znaczy żyć, mocno stąpając po ziemi. Uczy jakby wspinaczki ku niebu, którą trzeba „ćwiczyć” przez całe życie, tak jak to czynią taternicy czy himalaiści. Pewien uczony podczas rozmowy z Rabbim powiedział: tyle studiowałem, tyle książek przeczytałem, ale Boga nigdy nie spotkałem. Rabbi odpowiedział: za mało się jeszcze pochylałeś, Boga szuka się na klęczkach. Jeśli chcesz Go znaleźć, pójdź też do bliźniego najuboższego, najmniejszego. Pomóż mu, zajmij się nim, a pojmiesz Boga. Wpatrz się w niego, żeby wyczytać mu w oczach jego niedostatki i pragnienia a spojrzysz w Bożą światłość. Powiedz bliźniemu proste słowo miłości a zaczniesz rozmowę z Bogiem. Także dziś Bóg płacze w naszych braciach i siostrach. Trzeba to zauważyć! Jeśli masz mądrość, miej w poważaniu to, co cię wiedzie do ostatecznego celu, a za prawdziwe zło, uważaj wszystko, co cię od niego odwodzi. Jeśli masz mądrość szukaj Boga w otaczającym cię świecie, szukaj Go w swoim wnętrzu, szukaj Go w dźwiganiu codziennego krzyża, szukaj Go w różańcu. Żyj miłością, bo ona jest podstawą całego życia chrześcijańskiego i ludz­kiego. Miłość przemawia milczeniem, a w nas jest tak mało milczenia. Trzeba nam wejść w milczenie. Trzeba nam wejść w głąb siebie!
autor: ks. Kazimierz Siemieński