|
Najmilsi! Wie o tym dobrze każdy katolik, że to dzisiaj jedno z głównych świąt nas obowiązujących. Nie ma też dwu zdań co do tego, że w największej czci winniśmy zachowywać dzień, uświęcony najwspanialszym cudem darów Ducha Świętego. Dziesiąty to dzień od chwili, kiedy Pan wstąpił na najwyższe sfery niebieskie, ażeby zasiąść po prawicy Ojca. U nas zaczęliśmy go święcić jako pięćdziesiątnicę licząc od dnia zmartwychwstania. |
|
Z chęcią posłuchałbym, jak można zostać napełnionym Duchem Świętym dzisiaj. Bez uciekania w pobożne teologiczne tłumaczenia, że już każdy wierzący otrzymał Ducha Świętego w sakramentach inicjacji chrześcijańskiej. Pewnie to prawda, ale dlaczego w takim razie nie widać w życiu wierzących przełomu, który stał się udziałem pierwotnego Kościoła? |
|
Nie spodziewałem się, że po długim dniu, spędzonym na ambonie, będę musiał wygłosić jeszcze jedną, krótką naukę w zakrystii o przywilejach, które nabywa się uczciwym wypełnianiem obowiązków; i o Kościele, który nie jest sklepem sieci „1000 i 1 drobiazgów”. Oczywiście, okazałem się nic nierozumiejącym z życia księdzem, który się wymądrza i wypędza młodych ludzi z Kościoła. |
|
Duch Święty wskazuje nam na duchowe potrzeby, moralne braki, wewnętrzną pustkę. Przekonuje, że potrzebujemy Zbawiciela i jednocześnie napełnia nasze serca poczuciem wspólnoty i miłością do wszystkich ludzi, do każdego człowieka – lubianego i nielubianego. To On, Duch Święty, przypomina wszystko to, co powiedział nam Jezus Chrystus, zachęca nas do modlitwy i postu, do pomnażania miłości – wszelkiego dobrego działania, udzielania pomocy i wsparcia, zwłaszcza osobom chorym, niepełnosprawnym i potrzebującym. |
|
Duch przychodzi jako szum wiatru, jako wicher, jest wiatrem z nieba, jest oddechem dającym życie. Pamiętasz proroka Ezechiela i dolinę suchych kości? Prorokuj do ducha, prorokuj, o synu człowieczy, i mów do ducha: Tak powiada Pan Bóg: Z czterech wiatrów przybądź, duchu, i powiej po tych pobitych, aby ożyli. |
|
Czytany dzisiaj fragment Pisma Świętego z Księgi Dziejów Apostolskich przedstawia nam niezwykłe wydarzenie jakim było zstąpienie Ducha Świętego. Zobaczmy jak to było. Zaraz po tym jak Pan Jezus wstąpił do nieba uczniowie i uczennice Jezusa zgromadzili się razem na strychu jednego z domów. Zapytacie pewnie – Dlaczego na strychu? |
|
W kontekście ewangelii Jana, pokój powracający do uczniów oznacza niewiarę, a pokój przyjęty – wiarę. Wiara w Jezusa jest źródłem przebaczenia wszystkich grzechów, niewiara powoduje, że nie zostało odpuszczone to wszystko, co człowieka oskarża przed Bogiem. |
|
Zamykamy się w gettach: rodzinnych, zawodowych, rówieśniczych, a w parafiach – w zamkniętych kółkach. To wszystko jest konieczne do wzrastania, ale wraz ze wzrostem powinniśmy otwierać się na innych; wciąż otwierać oczy i duszę na inny wymiar rzeczywistości, gdyż mimo grzechu pierworodnego człowiek zachował wewnętrzne wezwanie od Boga.
|
| partnerzy: |
|
|










