ks. dr Adam Kalbarczyk - Z kartką czy bez? Mnemonika czyli sztuka pamięci w kaznodziejstwie
Kazanie - z kartką czy bez? Mogłoby się zdawać, że na to pytanie należy odpowiedzieć: „Oczywiście bez”. Zresztą taką odpowiedź podpowiada, wręcz wymusza drugi człon tematu niniejszego referatu. Nie lubimy przemówień, kazań odczytywanych z kartek – zwłaszcza odczytywanych nieudolnie. Dworujemy sobie z tych osób publicznych, które bez kartki nie są w stanie niczego sensownego powiedzieć i które wcale nie tak rzadko odczytują teksty napisane przez kogoś innego. Lubimy żywe słowo. Preferujemy przemówienia, kazania dobrze przygotowane i dobrze wygłoszone, i to bez kartki, czyli z pamięci, „z głowy” lub ewentualnie z nie rzucającą się w oczy (słuchaczy) „podpórką pamięci” w postaci małej karteczki z konspektem wystąpienia lub jakimś ważnym cytatem. Jesteśmy przekonani, że właśnie kościół powinien być miejscem, w którym kwitnie kultura żywego słowa. I w tym przekonaniu utwierdza nas nauczanie Soboru Watykańskiego II, który mówi, że w Kościele powinien rozbrzmiewać „żywy głos Ewangelii”[1].
Niemniej odpowiedź na pytanie: „Z kartką czy bez?”, nie jest taka prosta i jednoznaczna. Spójnik „czy” zawarty w tak sformułowanym pytaniu (składającym się tak naprawdę z dwóch pytań) sugeruje zwykle możliwą wymienność lub wyłączanie się odpowiedzi na to pytanie. Ta cisnąca się nam na usta odpowiedź: „Oczywiście bez kartki”, byłaby zatem rezultatem dokonanego wyboru między dwiema wykluczającymi się wzajemnie możliwościami. Jeśli jednak pytający dopuszczałby możliwą wymienność odpowiedzi, to moglibyśmy odpowiedzieć tak: Kaznodzieja może wygłosić kazanie albo z kartką, albo bez kartki. Mało tego, moglibyśmy powiedzieć nawet więcej: Kaznodzieja może wygłosić kazanie równie dobrze z kartką, jak i bez kartki.Pełny tekst wystapienia ks. dr. Adama Kalbarczyka jest dostępny w książce pod redakcją ks. Macieja K. Kubiaka i ks. Wiesława Przyczyny pt. "Ściągać czy nie ściągać. O pomocach do homilii i kazań", wydanej przez Księgarnię Świętego Wojciecha (Poznań 2008).



Drukuj