W numerze
 
Czy wraz z drukowaną wersją chciałbyś otrzymać wersję elektroniczną naszego czasopisma?
TAK
 
 89%
NIE
 
 11%
 
 
Wszystkich głosów: 1965
 
Dzisiejsze czytania
Sobota, 31 lipca 2010, ŚW. IGNACEGO Z LOYOLI, PREZBITERA Jr 26,11-16.24; Ps 69; Mt 14,1-12

 

„To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają”
 
Kiedy się patrzy na zachowanie ludzi, chciałoby się powiedzieć: „to Herod, on powstał z martwych”. Bo wielu traktuje religię tak, jak tetrarcha. Nie chce słuchać wymagań stawianych przez wiarę, ale w sytuacjach, kiedy nie może zaprzeczyć ewidentnemu działaniu Boga, odczytuje wszystko w sposób magiczny: „moce cudotwórcze działają”.
Kiedy się patrzy na swoje postępowanie, można by powiedzieć: „to Herod, on żyje we mnie”. Bo ciągle jeszcze chwała ludzka powoduje, że łatwiej jest brnąć w grzech niż zmienić zdanie czy też dostosować postępowanie do wiary.

Sławomir Zatwardnicki

więcej
Piątek, 30 lipca 2010, ŚW. PIOTRA CHRYZOLOGA, BISKUPA I DOKTORA KOŚCIOŁA Jr 26,1-9; Ps 69; Mt 13,54-58

 

„I powątpiewali o Nim”
 
Nie ulegnijmy tej pokusie, żeby słowami Pana usprawiedliwiać własną sytuację. Oczywiście, ma rację Jezus, kiedy gani niedowiarstwo i okazywane mu lekceważenie we własnej ojczyźnie. Ale pamiętajmy, że wypowiada to Ten, którego mądrość zdumiewa innych, a cuda potwierdzają Jego niezwykłość.
Ani nie jesteśmy tak mądrzy jak Jezus, ani nie czynimy więcej od Niego cudów. Skąd więc w nas tak skłonność do nadużywania Jego słów i złoszczenia się na rodzinę, która nie klęka jeszcze przed naszą świętością?
Zdaje się, że to my pierwsi potrzebujemy nawrócenia!
 

Sławomir Zatwardnicki

więcej
Czwartek, 29 lipca 2010, ŚW. MARTY 1J 4,7-16; Ps 34; J 11,19-27

 

„Brat twój zmartwychwstanie”
 
W co łatwiej jest uwierzyć? W to, że zmartwychwstaniemy kiedyś, czy w to, że Jezus już dzisiaj może wskrzesić umarłego? Pytanie nie jest bezpodstawne, bowiem bohaterka ewangelii, Marta, ujrzała, jak umarłemu bratu zostało przywrócone życie.
Ciekawe, że tak mało podobnych przypadków ma miejsce wśród uczniów Jezusa. Słyszał ktoś, żeby modlitwa zaniesiona do Zmartwychwstałego przywróciła życie umarłemu? Może Bóg nie chce dziś nikogo wskrzeszać? A może chce, ale nie znajduje wiary?
Łatwo ukryć swoją niewiarę w wierze w przyszłe zmartwychwstanie.

Sławomir Zatwardnicki

więcej
Środa, 28 lipca 2010, ŚW. SARBELIUSZA MAKHLUFA, PREZBITERA Jr 15,10.16-21; Ps 59; Mt 13,44-46

 

 

 

„Sprzedał wszystko, co miał, i kupił”
 
„Krótko i węzłowato” – chciałoby się powiedzieć o dzisiejszej ewangelii. Pan Jezus reklamuje królestwo niebieskie, ale co to jest za reklama! Nie ma tu żadnych chwytów marketingowych, żadnych podprogowych oddziaływań, żadnego działania na zmysły. Jedynie fakt ukazany za pomocą dwóch obrazów.
Dwa obrazy ukazują to samo – wielką wartość królestwa niebieskiego. Dla tego skarbu warto poświęcić wszystko inne. Trzeba sprzedać wszystko, aby nabyć ten skarb.
Królestwo niebieskie nie potrzebuje nachalnej reklamy. Fakty mówią same za siebie. Kupujecie?

Sławomir Zatwardnicki

więcej
Wtorek, 27 lipca 2010, Jr 14,17-22; Ps 79; Mt 13,36-43

 

„Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce”
 
Jeśli sprawiedliwi nie wydają się jeszcze jaśnieć jak słońce, to z dwóch powodów: albo sami jeszcze nie są tak sprawiedliwi, jak im się wydaje, albo ich jasność zacieniona została chwastem nieprawych. Ten drugi przypadek okaże się dopiero przy końcu czasów, kiedy Boży aniołowie zbiorą nieprawości, a tych, którzy się ich dopuszczali, wrzucą w ogień.
Prawym trzeba wzrastać w świętości, żeby po zebraniu nieprawych nie okazało się, że wcale nie jaśnieją jeszcze jak słońce.
Kto uważa, że już świeci jak słońce, niech wzejdzie jak ono – dla innych.
 

Sławomir Zatwardnicki

więcej
Poniedziałek, 26 lipca 2010, ŚWIĘTYCH JOACHIMA I ANNY, RODZICÓW NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY,Jr 13,1-11; Pwt 32; Mt 13,31-35

 

„Otworzę usta w przypowieściach”
 
Niektórzy wierzący chcieliby swoją wiarę pielęgnować po cichutku, w swoich sercach. A jednak ziarno gorczyczne, kiedy wyrośnie, staje się drzewem. Jeśli ptaki nie przylatują do tego drzewa, coś jest z nim nie w porządku. Jeśli inni ludzie nie garną się do wierzącego, ziarno słowa nie wyrosło jeszcze wystarczająco.
Niewierzący chcieliby, aby chrześcijanie wiarę swoją pielęgnowali po cichutku, najlepiej w katakumbach serc. A jednak wiara ma być zaczynem, od którego zakwasi się całe społeczeństwo. Bez tego zepsują się i wiara, i społeczeństwo.

Sławomir Zatwardnicki

więcej
Sobota, 24 lipca 2010,ŚW. KINGI, DZIEWICY Jr 7,1-11; Ps 84; Mt 13,24-30

 

„Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa”
 
Chcielibyśmy może, żeby chwast został już wyrwany; żyłoby się łatwiej, gdyby usunąć grzeszników spomiędzy nas. Z drugiej jednak strony, czy mamy pewność, że nie zostalibyśmy zaliczeni do chwastu?
Pozostanie więc męczyć się do czasu żniw. Wtedy jasno będzie widać, kto jest chwastem, a kto pszenicą. Ale przecież już widzimy coraz wyraźniej na własne oczy: grzesznik tylko utwierdza się w grzechu, a święty uświęca. Trzeba dłużej czekać?
Tak, bo zdarza się czasem, że chwast nawraca się i staje pszenicą. Dla tego jednego powodu warto czekać do czasu żniw.

Sławomir Zatwardnicki

więcej
Wtorek, 24 sierpnia 2010,ŚW. BARTŁOMIEJA, APOSTOŁA Ap 21,9b-14; J 1,45-51

 

„Chodź i zobacz!”
 
Pierwsze spotkanie z Bartłomiejem w Ewangelii św. Jana nie wypada dla niego zbyt korzystnie. Poznajemy go jako człowieka kierującego się uprzedzeniami: „Czyż może być co dobrego z Nazaretu?”. Ciekawy jest sposób, w jaki Filip odpowiada na taką postawę Bartłomieja; nie stara się go przekonać słownymi argumentami, ale odwołuje się do mocy doświadczenia spotkania Jezusa: „Chodź i zobacz!”.
Można o Bogu powiedzieć wiele słów, ale żadne z nich nie będzie miało takiej siły jak spotkanie z Nim. Czasami lepiej nie mówić nic. Po prostu – chodź i zobacz sam!

ks. Jacek Jacprzak

więcej
Piątek, 23 lipca 2010, ŚW. BRYGIDY, ZAKONNICY, PATRONKI EUROPY Ga 2,19-20; Ps 34; J 15,1-8

 

„I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie”
 
Sprytny ten Pan Jezus. Nie obiecuje, że każda modlitwa zostanie wysłuchana, mówi tylko o tym, że na pewno zostaną spełnione prośby tego, kto trwa w Nim. Wie, że trwający w Nim nie będzie prosił o coś niezgodnego z wolą Bożą.
Mądry ten Pan Jezus. Nie straszy piekłem, a tylko pokazuje rzeczywistość. Jeśli ktoś trwa w Nim, będzie miał życie w sobie i przyniesie owoc. Jeśli ktoś nie trwa w Nim, podobny jest gałązce latorośli oderwanej od winnego krzewu. Taka gałązka nie przyniesie owocu i musi uschnąć, i co z nią wtedy można zrobić, jak nie spalić?

Sławomir Zatwardnicki

więcej
Czwartek, 22 lipca 2010, ŚW. MARII MAGDALENY PnP 8,6-7 (2Kor 5,14-17); Ps 63; J 20,1.11-18

 

„Jezus rzekł do niej: Mario!”
 
Cóż zagnało Marię Magdalenę do grobu? Nie była to wiara w zmartwychwstanie. To miłość nią kierowała. Miłość, która co prawda straciła już obiekt swoich westchnień, bo Ten umarł, ale nie przestała kochać. I Pan to docenia – ukazuje się kobiecie i woła ją po imieniu w taki sposób, że ta rozumie, Kto ją woła.
Tak też będzie po naszej śmierci. Nasze życie z Panem zależy od relacji, jaką mamy z Nim tutaj. Jeśli jest między nami miłość, poznamy Go tam, kiedy zawoła nas w sposób znany nam stąd. Jeśli głosu Jego nie znamy tutaj, nie poznamy Go i tam.

Sławomir Zatwardnicki

więcej