Polecamy
OD REDAKCJI

Od redakcji

22/04/12 ks. Maciej K. Kubiak
„Powodem radości dla każdego chrześcijanina jest słowo Boże, zapisane przez św. Jana, w którym sam Pan Jezus zapewnia swoich uczniów, że On nie przyszedł żeby potępiać, skazywać, sądzić, ale zbawiać, to znaczy ratować. Ratować tych, którzy giną, a podtrzymać tych, którzy się mają dobrze. Jeśli tak, to taka sama rola, takie samo zadanie spoczywa na nas, chrześcijanach.
 Nie jesteśmy po to, żeby potępiać, ale zbawiać, czyli ocalać, ratować, podtrzymywać w tym, co dobre, piękne, prawdziwe. Nie jest to oczywiście łatwe. Stąd szukamy pomocy u tych, którzy byli przed nami” – tak mówił o. Wacław Oszajca SJ podczas tegorocznych rekolekcji z cyklu „Społeczeństwo myślące” w kościele Wszystkich Świętych w Poznaniu w homilii, wygłoszonej w czwartą niedzielę Wielkiego Postu – niedzielę Laetare. Przypominam słowa znanego jezuity na początku kolejnego zeszytu „Biblioteki Kaznodziejskiej” – miesięcznika, czytanego i prenumerowanego przede wszystkim przez tych, którzy są powołani przez Chrystusa, aby tak jak On nie potępiać, ale zbawiać – ocalać, ratować, podtrzymywać. Myślę, że warto o tym pamiętać właśnie w tym czasie, gdy wielu z nas wspominać będzie dzień swoich święceń prezbiteratu, udzielanych w wielu polskich diecezjach właśnie w maju lub w czerwcu. Ludzie, którym chcemy dzisiaj głosić Ewangelię, czują się często odrzuceni, niechciani, niezrozumiani, a nawet niekochani. Nie kochają ich bliscy – czasami nawet najbliżsi, nie rozumieją rządzący, nie chce a czasami nawet odrzuca Kościół – takie przynajmniej są odczucia tych ludzi. A przecież „tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony” (J 3,16-17). Naszym zadaniem jest głoszenie i nieustanne przypominanie tym ludziom i całemu światu radosnej prawdy, dobrej nowiny, a nie zamazywanie jej, czy wykrzywianie. Nie jesteśmy od tego – jak mówił cytowany przeze mnie ojciec Oszajca – aby potępiać, ale przybliżać do zbawienia, prowadzić do Chrystusa, który ocala, ratuje, zbawia… Okres paschalny, który trwać będzie do końca maja, z przeżywanymi w tym miesiącu w wielu parafiach pierwszymi komuniami, a potem czerwiec z uroczystością Trójcy Świętej, Bożym Ciałem i nabożeństwami do Najświętszego Serca Pana Jezusa stwarzają wiele okazji do głoszenia tej ewangelicznej prawdy, tej dobrej nowiny, która jest przyczyną radości dla każdego, kto chce być uczniem Chrystusa.
W minionych dniach, od 23 do 29 marca 2012 roku, Dobrą Nowinę zwiastował mieszkańcom Meksyku i Kuby papież Benedykt XVI. W rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański, wygłoszonym w niedzielę, 25 marca w miejscowości Leňn w Meksyku, biskup Rzymu powiedział: „Nie zapominajcie, że prawdziwa pobożność do Maryi Panny zawsze zbliża do Jezusa i «nie polega ani na czczym i przemijającym uczuciu, ani na jakiejś próżnej łatwowierności, lecz pochodzi z prawdziwej wiary, która prowadzi nas do uznania wyjątkowego wyniesienia Bożej Rodzicielki i pobudza do dziecięcej miłości ku naszej Matce oraz do naśladowania Jej cnót» (Lumen gentium, 67). Kochać Ją oznacza zobowiązanie się do słuchania Jej Syna, oddawanie czci [Matce Jezusa] oznacza życie według słów błogosławionego Owocu Jej łona” (Benedykt XVI, Rozważanie przed modlitwą Anioł Pański podczas podróży do Meksyku, Leňn, Park Expo Dwustulecia, 25 marca 2012 roku). Myślę, że warto rozważać te słowa i przypominać je sobie we wszystkie dni maja, a zwłaszcza w przypadające w tym miesiącu uroczystości i święta maryjne.
Dzięki niej „Bibliotekę Kaznodziejską” będziesz otrzymywał regularnie, w specjalnej cenie i z bezpłatną wysyłką! Sprawdź, jakie dodatkowe korzyści przygotowaliśmy dla Prenumeratorów.