Niedziela Świętej Rodziny
Homilia do dorosłych

Przedstawcie się Panu

11/12/14 ks. Dariusz Dąbrowski COr
Dlaczego tak trudno żyć w rodzinie, skoro miało być tak pięknie? Właśnie dlatego, że rodzina jest tak ważna w planie Bożym. A to co jest cenne, musi dużo kosztować. Kardynał Bergoglio jeszcze w Buenos Aires ostrzegał przed źródłem trudności w małżeństwie i rodzinie: „Nie bądźmy naiwni: to nie jest jedynie zwykła walka polityczna, ale plan destrukcyjny wobec Bożego prawa. Nie jest to tylko propozycja prawna, ale ruch poczyniony przez ojca kłamstwa, który pragnie zmylić i oszukać dzieci Boże”. Ponieważ rodzina jest najlepszym miejscem do rozwoju człowieczeństwa, zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci, niszcząc rodzinę – łatwo pokonać człowieka.
Maryja i Józef przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu (por. Łk 2,22). Choć sam obrzęd był związany z „oczyszczeniem Maryi” przewidzianym przez żydowskie Prawo, to jednak wydarzyło się wtedy coś o wiele więcej, niż rytualne „oczyszczenie”. To był wspaniały akt uwielbienia i podziękowania Bogu Ojcu za dar dziecka. Tego szczególnego Dziecka. W naszej tradycji religijnej możemy to wydarzenie porównać do chrztu dziecka. Wtedy rodzice też ofiarują swoje dziecko Bogu. I choć skutkiem chrztu jest uwolnienie dziecka z grzechu pierworodnego, to jednak dokonuje się także coś o wiele więcej. To małe dziecko, dzięki Jezusowi, staje się córką lub synem Bożym. Umiłowanym i wybranym. Staje się członkiem Kościoła – wspólnoty wiary. Szczególnie rozumieją tę tajemnicę ci rodzice, którzy prosili o chrzest swoich dzieci w szpitalu, gdy było zagrożone ich życie doczesne. Choć bardzo kochają swoje dzieci, to znają swoje ograniczenia; wiedzą, że oni nie są w stanie ofiarować swojemu dziecku nieba. To może uczynić tylko miłość Boża.
Maryja i Józef doskonale rozumieli znaczenie ofiarowania Jezusa w świątyni. To była ich zgoda na to, że to dziecko nie jest ich własnością. Ono należy do Boga. Jezus przypomni im to w tej samej świątyni za 12 lat… My ludzie mamy skłonność do zapominania o obietnicach danych Bogu. Bóg jednak o nich pamięta. Dlatego już podczas ofiarowania następuje przedziwne spotkanie Jezusa z Symeonem i Anną. Starzec bierze Dzieciątko z rąk Maryi, aby dziękować Bogu, że wreszcie „ujrzał” zbawienie. Anna, pomimo swojego sędziwego wieku, odnalazła nową moc i zaczęła mówić wszystkim o spotkaniu z tym Dzieciątkem. Jezus w jednej chwili zjednoczył swoich młodych rodziców i podeszłych wiekiem ludzi oczekujących Mesjasza. Proroctwo łączy się z apostolstwem, czyli mówieniem o Jezusie. To dobra wskazówka dla naszych rodzin. Jezus ma moc jednoczenia pokoleń. Gdzie uznawany jest Bóg i jego prawa, tam nie ma mowy o przepaści pokoleń, tylko następuje twórcze następstwo pokoleń.
Dzisiaj to bardzo ważny temat: jak przezwyciężyć podziały w rodzinie? Podziały małżeńskie, niezrozumienie dzieci przez rodziców, frustracje rodziców na dzieci i na to wszystko jeszcze dziadek i babcia, czyli teść i teściowa! W takim tyglu rodzinnym podgrzanym trudnościami zewnętrznymi, ekonomicznymi lub chorobą, najczęściej słyszanym odgłosem w domu jest: trzaskanie drzwi.
Dlaczego tak trudno żyć w rodzinie, skoro miało być tak pięknie? Właśnie dlatego, że rodzina jest tak ważna w planie Bożym. A to co jest cenne, musi dużo kosztować. Kardynał Bergoglio jeszcze w Buenos Aires ostrzegał przed źródłem trudności w małżeństwie i rodzinie: „Nie bądźmy naiwni: to nie jest jedynie zwykła walka polityczna, ale plan destrukcyjny wobec Bożego prawa. Nie jest to tylko propozycja prawna, ale ruch poczyniony przez ojca kłamstwa, który pragnie zmylić i oszukać dzieci Boże”. Ponieważ rodzina jest najlepszym miejscem do rozwoju człowieczeństwa, zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci, niszcząc rodzinę – łatwo pokonać człowieka. Obecny papież Franciszek mówi wyraźnie, że to jest plan destrukcyjny samego szatana. Czyli nie chodzi tylko o lansowanie jakichś teorii, które zmarnują ludziom życie, chodzi o zmarnowanie ludziom wieczności. Taka jest stawka, o którą gra zły duch z Bogiem. Piekło albo niebo. Rodzice muszą mieć świadomość, że najlepszą inwestycją dla ich dzieci, jest inwestycja w swoje małżeństwo. Dzieci nie będą szczęśliwe, mając nieszczęśliwych rodziców.
Jak to zrobić? Święty Paweł mówi dziś do każdego członka waszej rodziny – do męża i żony, rodziców i dzieci: Jako więc wybrańcy Boży – święci i umiłowani – obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem (Kol 3,12n). Najpierw więc niech sami rodzice, jako mąż i żona „stawią się przed Panem”, przeżyją szczerą spowiedź i pojednanie między sobą, a potem niech „przedstawią Panu” swoje dzieci, albowiem Pan uczcił ojca przez dzieci, a prawa matki nad synami utwierdził (Syr 3,2). Tak jak Maryja z Józefem ofiarowali swoje dziecko Bogu, chrześcijańscy rodzice ofiarowując swoje dzieci Bogu, sprowadzają na swój dom błogosławieństwo. Wtedy sam Jezus sprawia, że pokolenia spotykają się i jednoczą, aby dzielić ze sobą wiele pięknych chwil: na posiłkach i odpoczynku, podczas podróży i pielgrzymek, w czasie prac domowych i wspólnej zabawy (por. List papieża Franciszka do Rodzin z 2.02.2014). Ale także podczas wspólnej codziennej modlitwy i niedzielnej Eucharystii, gdzie wszyscy razem „stawią się przed Panem”.
 
 
Dzięki niej „Bibliotekę Kaznodziejską” będziesz otrzymywał regularnie, w specjalnej cenie i z bezpłatną wysyłką! Sprawdź, jakie dodatkowe korzyści przygotowaliśmy dla Prenumeratorów.