Polecamy
Idźcie i ewangelizujcie ochrzczonych
Jose H. Prado Flores
KSIĄŻKA
22,00 zł 5,00 zł
Świętego Szczepana
Homilia do dorosłych

Skała oburzenia i kamień ułożenia...

11/12/14 ks. Piotr Cebula
Opis męczeńskiej śmierci św. Szczepana oprócz historycznego przedstawienia faktów, podsuwa nam także wiele wątków, które możemy rozważyć w kontekście tego wydarzenia. Jednym z nich jest zachowanie się człowieka, który stanął w obliczu prawdy. Została mu ona przedstawiona bądź to poprzez słowa, bądź przez odpowiedni środek wyrazu.
Dzięki liturgii Słowa dnia dzisiejszego, możemy rozpoznać dwa rodzaje możliwych reakcji człowieka na prawdę. Przedstawmy to używając języka symbolicznego. Podnosząc z ziemi kamień, możemy wykorzystać go na wiele sposobów. Możemy rzucić go przed siebie, bez konkretnego celu lub zamysłu, lub pobrudzić sobie od niego ręce i odrzucić z obrzydzeniem daleko od siebie. Kamień może nas uwierać w bucie, lub możemy się o niego potknąć. Ten mały kawałek skały może być jednak użyty w sposób przemyślany. Scena męczeństwa św. Szczepana aż nadto ukazuje jeden z możliwych sposobów celowego użycia kamienia – ukamienowanie, znak dezaprobaty, pogardy i fizycznej destrukcji. Pierwszy męczennik poprzez prawdę, którą głosił, wzbudził złość w słuchaczach. Tak relacjonuje to autor natchniony: „Gdy usłyszeli to, co mówił zawrzały gniewem ich serca i zgrzytali zębami na niego” oraz „A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem”.
Wielu ludzi, słysząc prawdę, czy to głoszoną bezpośrednio przez Kościół, czy też docierającą do nich inną drogą staje się niczym zabójcy św. Szczepana, którzy podnosząc kamień, pragną zagłuszyć prawdę. W ich dłoniach, podniesiony kamień, jest skałą oburzenia.
Liturgia dzisiejszego wspomnienia, podprowadza nas jednak do właściwego odbioru prawdy. Kiedy nie zamykamy na nią uszu, staje się ona siłą budującą zarówno obraz nas samych jak i świata nas otaczającego, a przede wszystkim naszej relacji z ludźmi i z Bogiem. Stajemy się wtedy tymi, którzy ów symboliczny kamień podnosząc z ziemi, umieszczają go jako element architektonicznej struktury. Prawda przyjęta ma w sobie wewnętrzną moc tworzenia, zaś odrzucenie jej, niszczenia. Dezaprobata wobec niej to kamień rzucony, akceptacja to kamień ułożony. Ułożony na wielu podobnych, spójnie i dokładnie jest realizacją starotestamentalnego pragnienia budowania na Bogu i Jego wartościach. Jest to oparcie się na niewzruszonej skale, która bezpiecznie ochroni przed każdym niebezpieczeństwem. Ostatecznie tą skałą jest sam Bóg. W psalmie słyszeliśmy słowa: „Bądź dla mnie skałą schronienia, warownią, która ocala”. Ci więc, którzy nie boją się Bożej prawdy głoszonej przez Kościół, mogą spokojnie powtórzyć słowa dzisiejszej aklamacji: „Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie, Pan jest Bogiem i daje nam światło”.
W jaki sposób my używamy „kamienia”, który możemy rozumieć jako wszelkie dostępne nam środki i sposoby działania? Czy również, tak samo jak oprawcy św. Szczepana, mamy własną wizję świata, której lękamy się utracić? Czy również jak oni pragniemy zagłuszyć słowa prawdy, które przeczą naszemu sposobowi postępowania? Coraz częściej spotykamy grupy ludzi, którzy pragną zagłuszyć głos sumienia. Czynią to nie tylko w sobie, lecz także domagają się, aby jego głos całkowicie zamilkł. Szczegółowych przykładów takiego postępowania można wymienić wiele. Tacy ludzie zawsze byli i zawsze będą. Historia męczeńskiej śmierci św. Szczepana wiernie ukazuje tę prawdę. Niszczycielska siła kamienowania prawdy, która od nich płynie, nigdy nie jest jednak w stanie przeważyć ogromu dobra, budowanego przez tych, którzy nie lękają się stawić czoła jej wymaganiom. A jednym z nich jest także brak akceptacji na jej lekceważenie, relatywizowanie, odrzucanie. Bezczynność jest w pośrednim sensie kamieniowaniem prawdy. Przypomina to postawę Szawła, u którego stóp, oprawcy złożyli swe szaty. Jest to przyzwolenie na zło, które się rozprzestrzenia. W Imperial War Museum w Londynie znajduje się ekspozycja poświęcona tragedii holocaustu. W jednej z sal tej wystawy umieszczono ku przestrodze słowa Edmunda Burke’a: „Aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobry człowiek niczego nie robił”. Być może wśród gapiów przyglądających się śmierci św. Szczepana było wielu dobrych, prawych ludzi, zapewne także chrześcijan. Jednakże został on ukamienowany. Jakże wiele mamy dzisiaj podobnych sytuacji, w których dobro milczy pozwalając rozprzestrzeniać się złu.
Możemy dzisiaj zapytać, czego uczy nas św. Szczepan i jakie wskazówki dla naszego chrześcijańskiego życia dają nam okoliczności jego męczeńskiej śmierci?
To wydarzenie uświadamia nam przede wszystkim, że prawda zawsze budzi sprzeciw tych, którzy pragną „po swojemu” układać sobie życie. Lekceważenie prawdy ma różne oblicza. Może rozpoczynać się od milczenia, tak jak milczeli świadkowie ukamienowania. Byli oni niemymi obserwatorami, którzy „tylko” się przyglądali. Owo „tylko” miało jednak dalekosiężne konsekwencje. Czasami przybiera formę akceptacji czynów haniebnych, jak dokonało się to na przykładzie Szawła. Akceptacja ta stworzyła jednak oprawcom dogodne warunki dla przeprowadzenia zamierzonego planu „uciszenia” św. Szczepana. Może również niestety stać się czynną agresją w obliczu słów prawdy i wszystkich, którzy je głoszą. Samo przyznawanie się do Chrystusa, który jest Drogą, Prawdą i Życiem jest często wyrazistym znakiem sprzeciwu. Dzisiejsze prześladowanie chrześcijan na Bliskim Wschodzie najpełniej wyraża ten ostatni typ agresji wymierzony w kierunku Bożej prawdy.
Wśród wskazówek zaś, które możemy wyczytać z opisu śmierci św. Szczepana na pierwszy plan wysuwa się zachęta do odwagi w przyjmowaniu prawdy. Nie możemy być biernymi obserwatorami rzeczywistości, ponieważ życie nie jest sceną w teatrze, na którą patrzymy, lecz sceną życia, w której bierzemy udział, jesteśmy jej uczestnikami. Jeżeli sztucznie odsuwamy się od podejmowania decyzji, ktoś inny zaczyna pisać scenariusz naszego życia i losy świata. Nie możemy również zgadzać się na zło, które widzimy, abyśmy nieustannie nie popełniali błędu Szawła, pozwalając u naszych stóp „składać szaty” oprawców głosicieli prawdy. I w końcu, musimy sami wystrzegać się „zatykania” uszu i „uciszania” słów, które nam się nie podobają, a są prawdziwe.
Posługujmy się więc zawsze kamieniami ułożenia, nie zaś oburzenia.
 
 
 
Dzięki niej „Bibliotekę Kaznodziejską” będziesz otrzymywał regularnie, w specjalnej cenie i z bezpłatną wysyłką! Sprawdź, jakie dodatkowe korzyści przygotowaliśmy dla Prenumeratorów.