Polecamy
Uroczystość Narodzenia Pańskiego

Sugestie słuchacza

10/12/14 Danuta Stankiewicz
Gorszymy się, że Syn Najwyższego w ogóle się rodził i to w stajence. Zaufajmy Bogu, który kierował Sobą oraz losem Maryi i Józefa. Przecież Mesjasz przygotowywał się do tego, aby na drzewie krzyżowym zbawić grzeszną ludzkość. Toteż na wzór Świętej Rodziny błogosławmy Boga i pełnijmy Jego wolę w cierpieniu i pomyślności, bo wszystko, co pochodzi od Niego, jest dobre.
Przyjmijmy prawdę Bożego Narodzenia, która w Dziecięciu objawiła Boga i radość wielką. Wobec przeogromnej miłości Boga do człowieka nie dyskutujmy, ale jak pasterze uwierzmy i adorujmy narodzone Dziecię. Człowiek przed Bogiem zawsze będzie wielki, gdy jest na kolanach w modlitwie, ponieważ tylko wtedy osiągnie niebo. Dzięki Bożemu Narodzeniu świat dziki i ludzki przekształcił się w Boży, a ludzie mogą odejść od bezbożnictwa – od braku wiary i moralności.
Pan Jezus tylko raz narodził się w Betlejem. Co roku obchodzimy pamiątkę tego faktu. Natomiast teraz Bóg jest obecny w „Chlebie Eucharystycznym”. Przyjęcie Komunii św. jest programem naszego życia i zwycięstwem przeżywania tych świąt po Bożemu, ponieważ kto pożywa Ciało Pańskie „trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6,56).
Boże Narodzenie przypomina także, iż nieskończony Bóg dał Nieskończonego. Ojciec dał Syna, który stał się Człowiekiem. Bóg dał Boga z miłości. A to, co Bóg daje jest zawsze wielkie. Ludzkość nic większego otrzymać nie mogła. Boże Narodzenie stało się początkiem naszego szczęścia. Przeżywając w tych dniach radość, świadczmy wobec siebie uczynki miłości.
Rodząc się, wychodzimy z nicości do życia, a przez śmierć wchodzimy do wieczności. Wierząc w rzeczywistość Bożego Narodzenia, w to największe w historii Święto, wejdziemy po śmierci do Królestwa Bożego, przebywając z Bogiem-Człowiekiem tam, gdzie był zawsze jako Bóg!