Polecamy
Homilia do dzieci

Iść za Chrystusem... do domu

11/12/14 Danuta Szelejewska
Ten dzień już od świtu był inny. Sam sposób przebudzenia miło go zaskoczył. Powrócił z krainy snów i po raz pierwszy, od wielu lat nie otworzył oczu. Leżał tak przez dłuższą chwilę, a w jego głowie nadal brzmiało to łagodne brzmienie altówki. Gdy otworzył oczy zobaczył Jego błogosławiącą dłoń, łagodny uśmiech na twarzy i pełne zaufania spojrzenie. Jezu prowadź mnie powiedział w duszy i uśmiechnął się do obrazu.