Pierwszy piątek

Chrześcijańska roztropność

31/10/16 Danuta Szelejewska
Bardzo dziwne słowa usłyszeliśmy w dzisiejszej ewangelii. Jak można pochwalić kogoś, kto postąpił nieuczciwie? Czyżby Chrystus był usatysfakcjonowany takim działaniem? Sprawa tylko na pozór jest prosta. By to właściwie zrozumieć, trzeba spojrzeć oczyma człowieka żyjącego w czasach ziemskiej działalności Pana Jezusa. Łatwo można się domyślić, że już wtedy zdarzały się różnego rodzaju nadużycia i przywłaszczanie sobie tego, co należało do kogoś innego lub było dobrem wspólnym. Chrystus wykorzystał istniejącą sytuację, by osiągnąć zamierzone cele.