Polecamy
Wszystkich Świętych
Homilia do młodzieży

Recepta na szczęście

01/11/17 ks. Artur Filipiak
Jezus również nie podaje definicji szczęścia, ale wskazuje na zasady, według których powinien żyć człowiek, by móc nazwać siebie szczęśliwym. To są błogosławieni – greckie słowo makarios oznacza właśnie ludzi szczęśliwych, takich, którym można pozazdrościć. Niekoniecznie znaczy to, że świetnie im się powodzi, że omijają ich trudności lub cierpienie. Chodzi raczej o to, że – bez względu na to, jak się czują – mają szczęście, bo ich życie jest takie, jakie powinno być. Jezus nadaje nową perspektywę szczęścia i nieszczęścia, uczy nowego sposobu wartościowania życia.
Ci, co znaleźli miłość prawdziwą,
swoje szczęście odnajdą.
Ci, którymi nie rządzi chciwość,
swoje szczęście odnajdą.
Ci, co wiedzą co to uczciwość,
swoje szczęście odnajdą.
 
Tak brzmi refren piosenki pt. Szukając szczęścia, którą wykonują Mesajah i Kamil Bednarek. „Od premiery minęło trochę czasu, a w dalszym ciągu tyle osób szuka szczęścia” – napisał ktoś w komentarzu do tej piosenki na YouTube. Rzeczywiście, w serce człowieka głęboko wpisane jest pragnienie szczęścia. Od początku życia po ostatnie nasze dni szukamy go, ale nie zawsze znajdujemy. Dziś możemy czuć się zagubieni w natłoku propozycji, które lansują różne wizje szczęścia. Gdzie zatem szukać szczęścia prawdziwego? Czym w ogóle jest szczęście?
Recepta na szczęście
Kiedyś w czasie zajęć z młodzieżą poprosiłem ich o wypisanie „recepty na szczęście”. Do wykonania zadania przystąpili z zapałem, dość szybko pojawił jednak się problem z określeniem, czym właściwie jest szczęście. Musieliśmy więc najpierw poszukać definicji, żeby potem spróbować napisać, jak szczęście osiągnąć. Okazało się to niełatwą sprawą. Dla każdego szczęście znaczyło trochę co innego. W końcu udało się nam dojść do wspólnego wniosku, że nawet bez definicji możemy wypisać „receptę na szczęście”. Szczęście jest bowiem efektem ubocznym dobrego, sensownego i uczciwego życia. Z tego wynika, że nie można znaleźć szczęścia, czyniąc je celem samym w sobie. Jeśli ktoś mówi, że chce być szczęśliwy lub czyni wszystko, by szczęście osiągnąć, na pewno mu się to nie uda. Jeśli natomiast stara się żyć uczciwie, w zgodzie z zasadami i swoimi przekonaniami, istnieje spora szansa, że stanie się szczęśliwym człowiekiem.
 
Źródło szczęścia
Nie wiem, co wy myślicie na ten temat, ale mnie wydaje się, że jest w tym sporo racji. Tym bardziej, gdy słuchamy słów Jezusa z dzisiejszej ewangelii. Jezus również nie podaje definicji szczęścia, ale wskazuje na zasady, według których powinien żyć człowiek, by móc nazwać siebie szczęśliwym. To są błogosławieni – greckie słowo makarios oznacza właśnie ludzi szczęśliwych, takich, którym można pozazdrościć. Niekoniecznie znaczy to, że świetnie im się powodzi, że omijają ich trudności lub cierpienie. Chodzi raczej o to, że – bez względu na to, jak się czują – mają szczęście, bo ich życie jest takie, jakie powinno być. Jezus nadaje nową perspektywę szczęścia i nieszczęścia, uczy nowego sposobu wartościowania życia. Dla Niego człowiek biedny, znękany różnorakimi troskami, czyniący to, co jest „niepopularne” i „niedochodowe” (np. pokój, miłosierdzie…) nie ma zamkniętej drogi do szczęścia. Jezus nie obiecuje, że znikną choroby i troski, ale zapewnia, że człowiek może być szczęśliwy także w tym stanie, bo Bóg ma moc każdą „biedę” uczynić miejscem błogosławieństwa. Źródłem szczęścia nie jest brak chorób i trosk, ale sam Bóg, świadomość Jego bezwarunkowej miłości.
Spróbujmy zatem w tej perspektywie odczytać Jezusową „receptę na szczęście”. Kim są ludzie, których Jezus nazywa szczęśliwymi:
- szczęśliwi ubodzy w duchu - oznacza tych, którzy przyznają, że potrzebują Boga, że nie są samowystarczalni;
- szczęśliwi, którzy się smucą (płaczący) - oznacza tych, którzy płaczą nad grzechem i jego skutkami, smucą się obecnością zła w świecie;
- szczęśliwi cisi (łagodni) - oznacza tych, którzy nie używają przemocy dochodząc swoich praw; charakteryzują się łagodnością, pokorą i uprzejmością,
- szczęśliwi, którzy łakną i pragną sprawiedliwości - oznacza tych, którzy charakteryzują się głębokim pragnieniem poznania woli Bożej i życia zgodnie z nią (świętości);
- szczęśliwi miłosierni - oznacza tych, którzy okazują łaskę komuś, komu się ona nie należy, kto nie ma żadnych podstaw, by takiej łaski wymagać (miłosierdzie ma tu zatem dwa wymiary: pomoc potrzebującym i przebaczenie);
- szczęśliwi czystego serca - oznacza tych, którzy szczerze dążą do postępowania zgodnie z wolą Bożą i chcą żyć wolni od grzechu;
- szczęśliwi, którzy wprowadzają pokój - oznacza tych, którzy czynnie angażują się w doprowadzenie do pojednania na płaszczyźnie osobistej i społecznej;
- szczęśliwi, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości - oznacza tych, których spotykają przykrości i prześladowanie z powodu życia zgodnego z Bożymi zasadami.
 
Szczęśliwy w oczach Pana
To właśnie są szczęśliwi ludzie w oczach Jezusa. Nie mam wątpliwości, że spotykacie się też na co dzień z innymi propozycjami. Święty Jan Paweł II w kazaniu wygłoszonym do młodzieży na Górze Błogosławieństw w 2000 r. mówił: „Jesteście świadomi także innego głosu w was samych i wokół was: głosu przeciwnego. Ten głos mówi: błogosławieni pyszni i brutalni, ci którzy dążą do sukcesu za wszelką cenę, którzy nie mają skrupułów, są pozbawieni litości, bezwstydni, którzy dążą do wojny zamiast do pokoju i którzy prześladują tych którzy stanowią przeszkodę na ich drodze. Ten głos wydaje się mieć sens w świecie, w którym często brutalni jakby triumfują a bezwstydni cieszą się powodzeniem. Tak, mówi głos zła — ci są zwycięzcami, ci są prawdziwie błogosławieni i szczęśliwi! Jezus proponuje zupełnie inne orędzie”.
Obchodzimy dziś uroczystość Wszystkich Świętych. To ci, którzy wybrali propozycję Jezusa. Zechcesz do nich dołączyć? Dołączyć do tych, którzy postanowili zrealizować Jego receptę na szczęście?
 
Dzięki niej „Bibliotekę Kaznodziejską” będziesz otrzymywał regularnie, w specjalnej cenie i z bezpłatną wysyłką! Sprawdź, jakie dodatkowe korzyści przygotowaliśmy dla Prenumeratorów.