Polecamy

Trójcy Przenajświętszej

07/06/20
„Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym”
07/06/20 Sławomir Zatwardnicki
Coś tutaj nie gra… Właśnie dzisiaj w Ewangelii znajdujemy stwierdzenie o tak wielkiej miłości Boga do świata, że jest gotów oddać swojego Jednorodzonego Syna. Dodatkowo wzmocnione zapewnieniem, że Ten przyszedł nie dla potępienia, ale dla zbawienia świata. Ale zaraz potem pojawia się zdanie, że kto nie wierzy, już został potępiony. Coś tutaj nie gra. Czy słowa te należy rozumieć w taki sposób, że Jezus jest ostatnią „deską ratunku”, która odrzucona nie może nie spowodować tragedii? Ale wtedy to człowiek, a nie Bóg miałby ostatnie zdanie; jak gdyby krzyż, na którym zawisł sam Bóg, nic nie znaczył…
07/06/20 s. Noela Wojtatowicz CSFN
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego Liturgia jest więc dziełem Trójcy Świętej. Rozpoczynamy ją zawsze od znaku krzyża, któremu towarzyszy wezwanie wszystkich Osób Boskich – „W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Jedno z pozdrowień, które celebrans kieruje do wiernych na początku Eucharystii, pochodzi z dzisiejszego II czytania: „Miłość Boga Ojca, łaska naszego Pana Jezusa Chrystusa i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi” (Mszał Rzymski; por. także 2 Kor 13, 13 oraz KKK 249).
Homilia do dorosłych
07/06/20 ks. Piotr Wojnar
Bóg jest jeden w Trójcy, odwieczny, wszechmogący i wszechwiedzący. To słowa nauczone na pamięć, które uświadamiają nam mocno podstawową sprawę – nie obejmiemy Boga swoim umysłem. Możemy coś pojąć, ale bardzo niewiele. Tym cenniejsze są te okruchy wiedzy o Bogu, tym bardziej godne rozważania.
Homilia do dorosłych
07/06/20 ks. Tomasz R. Kubak
Chrześcijanie wierzą w jednego i jedynego Boga, tego samego Boga, który spotyka się dziś z Mojżeszem na Synaju, i tego samego, który umiera na Golgocie. Jak więc sobie z tymi, wydaje się sprzecznymi obrazami, poradzić? Odpowiedź znajdujemy w obrazie dorastania lub drogi. Nam się czasem wydaje, że wiedza o Bogu niejako „spadła z nieba”, a ludzie od razu wszystko rozumieli. A to nieprawda. Boga poznajemy poprzez Jego udzielanie się ludziom w historii.
Homilia do młodzieży
07/06/20 ks. Piotr Śliżewski
Potrzebujemy i drugiego, i trzeciego… Wyciągnijmy z tego pewien wniosek. Nigdy nie jest tak, że człowiek jest powołany do samotności. Dlatego są tylko dwa rodzaje powołań: do małżeństwa i do poświęcenia Bogu i Kościołowi w kapłaństwie lub życiu konsekrowanym. Wielu chciałoby tę listę poszerzyć o powołanie do wspomnianej samotności. Coś takiego jednak nie istnieje. Nawet jeśli całkowicie poświęcimy się jakiejś rzeczywistości, to i tak bez relacji międzyludzkich jest to puste. Zostaliśmy powołani do tego, by żyć z innymi i dla innych.