Polecamy
5 niedziela Wielkiego Postu
Sugestie słuchacza

Pomiędzy światłem a ciemnością (sugestie słuchacza)

21/03/21 Michał Piotr Gniadek
Okazuje się, że władca tego świata wciąż ma wiele do powiedzenia. Jego oferta jest niezwykle różnorodna, odpowiada na dzisiejsze potrzeby, nawet te najbardziej wydumane, nie wykluczając skrajnie destrukcyjnych. Pan Jezus zapowiada sąd na tym światem, na skutek którego szatan zostanie przepędzony. Wywyższenie Zbawiciela będzie źródłem nawrócenia wszystkich. W znaku krzyża upatrujemy mocy naszej wiary i nadziei.
Któż z nas nie chciałby usłyszeć jednoznacznego głosu wskazującego na to, że podążamy właściwą drogą? Tymczasem chrześcijanin targany jest wciąż nowymi wątpliwościami. Można sobie zadawać pytania, czy niezbyt uważnie wsłuchujemy się w głos Boga, gdyż jesteśmy rozproszeni mnóstwem informacji płynących z zewnątrz, pragnieniami oraz lękami. Wreszcie i nasze serca mogą być już niezdolne na przyjęcie prawdy. Dlatego nawet pośród upragnionej ciszy też nie jesteśmy w stanie skutecznie rozeznać swojego aktualnego położenia przede wszystkim w przestrzeni duchowej.
 
Czyżby…?
Okazuje się, że władca tego świata wciąż ma wiele do powiedzenia. Jego oferta jest niezwykle różnorodna, odpowiada na dzisiejsze potrzeby, nawet te najbardziej wydumane, nie wykluczając skrajnie destrukcyjnych. Pan Jezus zapowiada sąd na tym światem, na skutek którego szatan zostanie przepędzony. Wywyższenie Zbawiciela będzie źródłem nawrócenia wszystkich. W znaku krzyża upatrujemy mocy naszej wiary i nadziei. Obserwując i uczestnicząc we współczesnych procesach społecznych łatwo można dojść do zaskakującego – w kontekście Jezusowych zapowiedzi – wniosku, że chrześcijaństwo jest obecnie w odwrocie. Czyżby uniwersalizm nauki Chrystusa nie zaowocował powszechnym nawróceniem tego świata?
 
Może jednak…?
Kościół również poczynił wiele wysiłków, by być coraz bardziej czytelnym znakiem dla świata. Niektórzy upatrują w tym postępującym otwarciu zagrożenia dla tożsamości wspólnoty ludzi wierzących. Stoimy zatem przed dylematem, czy stać na straży wartości ewangelicznych, czy w większym stopniu zabiegać o akceptację ze strony osób oddalonych od Boga w nadziei na ich nawrócenie? Oczywiście najlepiej nieść bliźnim światło Chrystusa poprzez świadectwo własnego życia. Czy zatem postępująca sekularyzacja jest rzeczywistym wskazaniem barometru naszej pogarszającej się kondycji religijnej czy to może jednak siły zła przypuściły wzmożony atak?