Polecamy

Homilie okolicznościowe

25/01/22 ks. Arkadiusz Ksycki
Człowiekiem, który doświadczył głębokiego spotkania z Jezusem jest św. Paweł Apostoł, którego święto nawrócenia dziś obchodzimy. Można powiedzieć wprost, że jego nawrócenie wyraziło się w wierze w Jezusa Chrystusa i zaufaniu Jego osobie. W ten sposób dla wszystkich wierzących w Chrystusa, apostoł ten staje się nauczycielem i świadkiem wiary, która obejmuje i oświeca rozum człowieka, ale także angażuje jego miłość.
02/02/22 Weronika Kurosz
Może warto trochę tej żywiołowej radości wszczepić w nasze przeżywanie wiary? Przecież Bóg wysyła Anioła Przymierza, którego pragniemy, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią. Ta nowina przepełnia moje serce weselem i nadzieją, tym bardziej, że Chrystus upodobnił się pod każdym względem do nas – ludzi (por. Hbr 2, 18). Wielokrotnie nasza natura ludzka przygnębia nas. Jesteśmy sfrustrowani. Nie lubimy siebie, naszej małości i słabości. Nasze potknięcia odbierają nam chęci i wiarę w sens ciągłego powstawania. Dusimy się w ciele i jego ograniczeniach. A przecież sam Bóg przyjął postać człowieka, afirmując w ten sposób naturę ludzką. Czyż nie powinno dawać nam to nadziei i nieść pocieszenia?
02/02/22 ks. Andrzej Ziółkowski CM
Wszystko zaś ma swoje źródło w modlitwie proroka Symeona, który trzymając w swych dłoniach Dziecię Jezus, tak mówił: «Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela» (Łk 2, 29–32). Trzeba pamiętać o tym, że Symeon wyczekiwał pociechy Izraela, czyli Mesjasza. Ten dar został mu dany – Duch Święty objawił mu, że „nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Pańskiego”. Tak też się stało. Co więcej, Symeon wziął Dziecię w swoje objęcia i modli się ze szczęścia.
11/02/22 ks. Franciszek Zawadzki
Nasze myśli kierują się w stronę rozważania tajemnicy cierpienia i choroby. Być może sami zmagamy się z chorobą, może nasze myśli biegną w stronę bliskich nam, chorujących osób. Tajemnicy cierpienia nie da się łatwo pojąć, a tym bardziej przyjąć, jeśli dotyka ona nas samych bądź osób, które kochamy. Wiemy, jak w sytuacji choroby ważne jest bliskość i wsparcie drugiego człowieka. Czasami nawet wsparcie nie jest możliwe, ale sama świadomość, że ktoś obok nas w chwili cierpienia jest, że mu na nas zależy, że są ludzie którzy pamiętają i myślą o nas, jest wielką i bardzo ważną pociechą i umocnieniem. Z taką nadzieją chorzy przybywają do sanktuarium w Lourdes, wierząc, że nie zawiodą się na matczynej opiece Maryi. Z taką nadzieją także my gromadzimy się dziś w kościele, sami chorując lub nosząc w sercu pamięć o bliskich nam chorych. A pośród nas staje Chrystus.
11/02/22 ks. Kazimierz Kubat SDS
W swoim liście apostolskim Salvifici doloris z 11 lutego 1984 roku święty papież pisał: „Cierpienie nie jest karą za grzechy ani nie jest odpowiedzią Boga na zło człowieka. Można je zrozumieć tylko i wyłącznie w świetle Bożej miłości, która jest ostatecznym sensem wszystkiego, co na tym świecie istnieje”. Rozpoczyna ten list bardzo znamiennymi słowami: „W moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół” – pisze św. Paweł Apostoł, odsłaniając zbawczą wartość cierpienia. Te słowa mają wartość jakby definitywnego odkrycia i dlatego Apostoł pisze: „Teraz raduję się w cierpieniach za was”. Radość pochodzi z odkrycia sensu cierpienia – a odkrycie to jest równocześnie ważne dla innych. Apostoł komunikuje swoje odkrycie i cieszy się nim ze względu na wszystkich, którym może ono dopomóc – tak jak jemu pomogło – w przeniknięciu zbawczego sensu cierpienia”.
14/02/22 Sławomir Zatwardnicki
Kościół w związku z dzisiejszym świętem patronów Europy karmi nas słowem, w którym centralnym motywem jest misja ewangelizacyjna. Weźmy to sobie głęboko do serca. Oto Paweł i Barnaba głoszą słowo Boże Żydom, ale ci nie przyjmują Dobrej Nowiny. W związku z tym misjonarze zwracają się do pogan, którzy uwierzyli. Gdyby nie to, do dziś pozostawalibyśmy poganami nieznającymi Boga.